AndonCloud

AndonCloud

by

Stermedia Group

Komunikacja ustna na hali produkcyjnej. Cichy koszt, którego nie ma w żadnym raporcie

Adriana Zielińska11 maja 202610 min czytania

Komunikacja ustna na hali produkcyjnej. Cichy koszt, którego nie ma w żadnym raporcie

Kiedy na hali kończy się towar, pracownik wstaje i idzie szukać kogoś z magazynu. 
Kiedy maszyna wydaje niepokojący dźwięk, operator idzie szukać utrzymania ruchu. 
Kiedy brakuje opakowań, ktoś idzie szukać brygadzisty.
Za każdym razem ten sam ruch: człowiek schodzi ze stanowiska i rusza przed siebie.
Brzmi normalnie.
I właśnie w tym tkwi problem.

Spacery po hali są uzasadnione, bo ktoś musi zgłosić problem, bo ktoś musi kogoś znaleźć, bo inaczej nic się nie wydarzy. Ale są też bardzo kosztowne. Każde takie wyjście to czas, w którym stanowisko stoi. 

A ponieważ nikt tego nie rejestruje, nikt nie wie, ile tego czasu naprawdę jest. Nie ma zdarzenia w systemie. Nie ma wpisu w raporcie. Jest tylko pracownik, który wrócił po kilku minutach, albo po kwadransie, bo brygadzista był po drugiej stronie hali.

Komunikacja ustna to niewidoczny koszt, który rośnie z każdą zmianą

W większości zakładów produkcyjnych i magazynów nikt nie kwestionuje komunikacji ustnej. Tak to działa od lat, wszyscy są do tego przyzwyczajeni i jakoś to funkcjonuje. Problem w tym, że "jakoś" to najdroższe słowo w zarządzaniu produkcją.

Wyobraź sobie magazyn, w którym na jednej zmianie pracuje trzydzieści osób. Każda z nich średnio dwa razy na zmianę wstaje od stanowiska, żeby coś zgłosić, zapytać lub poczekać na reakcję. Każde takie zdarzenie zajmuje, optymistycznie licząc, pięć minut. To trzysta minut straconego czasu pracy na jednej zmianie. Pięć godzin. Przy trzech zmianach to piętnaście godzin dziennie, które po prostu znikają.

A to tylko czas chodzenia. Do tego dochodzi czas oczekiwania, bo brygadzista nie zawsze reaguje natychmiast, bo właściwa osoba jest po drugiej stronie hali, bo ktoś musi najpierw zrozumieć problem i zdecydować, co z nim zrobić. Suma tych przestojów jest znacznie większa i nikt ich nie rejestruje.

Kto pracuje na halach i dlaczego to ma znaczenie dla komunikacji

Samo chodzenie po hali to strata czasu. Ale problem robi się znacznie większy, gdy weźmiemy pod uwagę realia dzisiejszego rynku pracy w produkcji.

Polska produkcja i logistyka od kilku lat opierają się w dużej mierze na pracownikach tymczasowych, pracownikach zagranicznych oraz osobach w średnim i starszym wieku, które przez całe życie zawodowe pracowały bez systemów cyfrowych. W 2024 roku wydano w Polsce ponad 320 tysięcy zezwoleń na pracę dla cudzoziemców (MRPiPS, 2024), a zakłady produkcyjne i magazyny to jeden z głównych sektorów ich zatrudnienia.

Z badania SW Research wynika, że 41% pracodawców wskazuje barierę językową jako największą trudność we współpracy z pracownikami zagranicznymi (swresearch.pl). Ale bariera językowa to nie tylko problem w rozmowie z brygadzistą. To też bariera w kontakcie z każdym systemem cyfrowym, który wymaga czytania, pisania i rozumienia komunikatów w obcym języku.

Do tego dochodzą pracownicy tymczasowi, zatrudniani na kilka tygodni lub miesięcy, często niemający doświadczenia z systemami informatycznymi w pracy. Dla nich nauka obsługi nowego interfejsu to realne wyzwanie, a motywacja do jej podjęcia jest niska, skoro za kilka tygodni i tak odejdą. 

Efekt? 

Zakład wdraża system, ale używa go tylko część zespołu. Reszta działa po staremu: chodzi i mówi.

Pilot z pięcioma przyciskami - prostota, która działa

Odpowiedź na ten problem nie musi być skomplikowana. Niedawno zaproponowaliśmy proste, szybkie rozwiązanie we wdrożeniu i bez technicznych barier dla pracowników firmy, która zmagała się dokładnie z tym scenariuszem – dużą grupą pracowników tymczasowych i obcojęzycznych, komunikacją opartą wyłącznie na kontakcie ustnym i przełożonymi, którzy nie mieli żadnego bieżącego wglądu w to, co się dzieje na stanowiskach. 

Każde stanowisko otrzymało pilota bezprzewodowego Satel z pięcioma fizycznymi przyciskami. Każdy przycisk odpowiada jednemu zdarzeniu, np.  brak materiału, brak opakowań, awaria, problem jakościowy, wezwanie przełożonego. Jedno wciśnięcie. Jeden sygnał. Żadnego ekranu, żadnego logowania, żadnego języka do zrozumienia.

Po wciśnięciu przycisku system AndonCloud przejmuje całą resztę. Status stanowiska zmienia się natychmiast na centralnym dashboardzie widocznym na monitorach w hali. Odpowiednia osoba dostaje powiadomienie SMS, e-mail lub push w przeglądarce dopasowane do rodzaju zdarzenia. Brak towaru trafia do logistyki. Awaria trafia do utrzymania ruchu. Problem jakościowy trafia do kontroli jakości. Nikt nie musi chodzić po hali i szukać właściwej osoby. Nikt nie musi niczego tłumaczyć.

Na monitorach działają kolory systemu Andon: zielony, żółty, czerwony. Zrozumiałe natychmiast, bez słów, bez szkolenia, w każdym języku. To standard stosowany w produkcji na całym świecie.

To rozwiązanie trafiło w sedno potrzeb. Proste, szybkie i bez barier. Żadnych dużych prac montażowych, żadnej ogromnej inwestycji, żadnego szkolenia, które trzeba powtarzać przy każdej nowej osobie na linii.

Co się zmienia, gdy system zastępuje chodzenie po hali

Pierwsze, co się zmienia, to czas reakcji na zdarzenia. Zamiast czekać, aż pracownik znajdzie właściwą osobę - powiadomienie trafia do konkretnego człowieka w ciągu sekund. System mierzy czas od zgłoszenia do reakcji i rejestruje go w historii zdarzenia. Zakład po raz pierwszy widzi, ile naprawdę trwają jego przestoje.

Drugie to pełna widoczność hali w jednym miejscu. Kierownik zmiany, brygadzista czy dyrektor operacyjny widzi na dashboardzie aktualny status każdego stanowiska bez chodzenia, bez dzwonienia, bez zbierania informacji od ludzi. Jeśli stanowisko stoi od dwudziestu minut bez reakcji, system wyśle alert. Zanim ktokolwiek zdąży zapytać, co się dzieje.

Trzecie to dane, które wcześniej nie istniały. Każde wciśnięcie przycisku jest rejestrowane z dokładnością co do minuty. Po miesiącu zakład wie, które stanowisko najczęściej zgłasza brak towaru, o której godzinie najczęściej pojawiają się awarie, ile czasu średnio mija od zgłoszenia do reakcji. To podstawa do realnych decyzji zamiast zarządzania opartego na przeczuciu.

Dlaczego to działa tam, gdzie inne systemy zawodziły

Większość systemów komunikacji i monitoringu wymaga od operatora jednej rzeczy, która pozornie wydaje się prosta: obsługi interfejsu. Ekran dotykowy, logowanie, wybór z listy, wpisanie komentarza. Dla kogoś, kto pracuje z komputerem na co dzień, to żaden problem. Ale dla osoby, która nie mówi po polsku, nie korzystała wcześniej z systemów w pracy i jest w kraju od dwóch tygodni, to bariera, która sprawia, że systemu po prostu nie używa.

Pilot z pięcioma przyciskami tej bariery nie ma. Nie ma ekranu, który trzeba zrozumieć. Nie ma języka, który trzeba znać. Pięć przycisków i pięć znaczeń  i to wystarczy, żeby zakład miał pełną, bieżącą informację o tym, co dzieje się na każdym stanowisku.

Dlatego to rozwiązanie sprawdza się wszędzie tam, gdzie pracują ludzie: na liniach produkcyjnych, w magazynach, w centrach logistycznych, na liniach pakowania i sortowania. Wszędzie, gdzie dziś komunikacja opiera się na chodzeniu i mówieniu, zamiast na systemie, który działa niezależnie od języka, wieku i doświadczenia operatora.

Jak ograniczyć przestoje, których nie widać w raportach?

Przestoje, których nie widać w raportach, są często droższe niż te, które zakład oficjalnie raportuje. Różnica jest jedna -  tych pierwszych nikt nie zgłasza, bo nie ma jak. Pilot z pięcioma przyciskami to zmienia. I zwykle okazuje się, że problem był większy, niż ktokolwiek myślał.

Jeśli ten temat jest Ci bliski, zapraszamy do kontaktu. Możemy porozmawiać  i wspólnie sprawdzić, czy to rozwiązanie pasuje do Twojego zakładu.

Źródła:

SW Research, Cudzoziemcy na rynku pracy w Polsce — swresearch.pl

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Zezwolenia na pracę dla cudzoziemców 2024 — dane.gov.pl


FAQ

Czy system AndonCloud działa tylko w produkcji, czy też w magazynach?

System sprawdza się wszędzie tam, gdzie pracownicy dziś zgłaszają problemy ustnie, chodząc po hali i szukając właściwej osoby. Magazyny, centra logistyczne, linie pakowania i sortowania -  pilot wraz z systemem z AndonCloud działa w każdym z tych środowisk równie skutecznie jak przy maszynach produkcyjnych.

Jak szybko nowy pracownik może zacząć korzystać z pilota?

W praktyce wystarczą dwie minuty. Pokazujesz pracownikowi pięć przycisków i tłumaczysz, co każdy z nich oznacza. Nie ma ekranu, nie ma logowania, nie ma języka do opanowania. To jeden z największych atutów tego rozwiązania w środowiskach z wysoką zmiennością pracowników.

Co dzieje się po wciśnięciu przycisku — kto i kiedy dostaje powiadomienie?

Sygnał trafia natychmiast do systemu AndonCloud. Na podstawie wcześniej skonfigurowanych reguł system zmienia status stanowiska na dashboardzie i wysyła powiadomienie do właściwej osoby lub zespołu SMS, e-mail lub push w przeglądarce. Brak towaru trafia do logistyki, awaria do utrzymania ruchu, problem jakościowy do kontroli jakości. Każde zdarzenie jest rejestrowane z dokładnym czasem zgłoszenia i reakcji.

Czy różne przyciski mogą uruchamiać powiadomienia do różnych osób?

Tak. Każdy przycisk można przypisać do osobnego statusu, a każdy status może mieć własne reguły powiadomień. Konfiguracja jest elastyczna i można ją zmieniać w zależności od potrzeb linii, wydziału lub zmiany.

Co jeśli nikt nie zareaguje na zgłoszenie?

System AndonCloud ma rozbudowany mechanizm ponawiania alertów. Jeśli zgłoszenie nie zostanie obsłużone w określonym czasie, system wysyła kolejne powiadomienie  do tej samej osoby lub do kolejnej w hierarchii. Czas oczekiwania na reakcję jest mierzony i widoczny na dashboardzie.

Czy kierownik może zobaczyć, ile przestojów było w danym tygodniu?

Tak. AndonCloud generuje raporty historyczne, zestawienia zdarzeń, przyczyn zatrzymań, czasów reakcji i liczby zgłoszeń per stanowisko lub per zmiana. Kierownik może analizować dane za dowolny okres i zobaczyć wzorce, których wcześniej po prostu nie było widać.

Czy system działa całą dobę, również na nocnych zmianach?

Tak, AndonCloud działa 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Powiadomienia można konfigurować oddzielnie dla każdej zmiany zarówno w standardowych godzinach pracy, jak i w trybie alarmowym dla sytuacji krytycznych.

Czy piloty działają na dużych halach i w magazynach wysokiego składowania?

Piloty bezprzewodowe Satel mają zasięg dostosowany do warunków przemysłowych. W przypadku dużych obiektów warto przeprowadzić analizę zasięgu i zaplanować rozmieszczenie punktów dostępowych. To standardowy element projektu wdrożeniowego AndonCloud.

Czy to rozwiązanie wymaga integracji z innymi systemami w zakładzie?

AndonCloud może działać jako samodzielny system i nie wymaga integracji z ERP ani innymi narzędziami, żeby przynosić wymierne korzyści od pierwszego dnia. Jednocześnie system oferuje możliwości integracji dla zakładów, które chcą połączyć dane z innych źródeł.

Jakie dane warto przygotować przed rozmową o wdrożeniu?

Przyda się informacja o liczbie stanowisk, które chcesz objąć systemem, strukturze zmian i składzie zespołu oraz opis zdarzeń, które najczęściej powodują przestoje. Im więcej kontekstu, tym lepiej dopasowane rozwiązanie, ale nawet ogólna rozmowa wystarczy jako punkt wyjścia.

Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeżeli masz jakiekolwiek pytania porozmawiaj z naszym ekspertem

Email

Odpowiemy w następnym dniu roboczym

sales@andoncloud.com

Telefon

Poniedziałek - Piątek; 9:00 - 17:00

+48 71 340 70 15
Umów się na spotkanie
Marcin Wierzbicki

Marcin Wierzbicki

Podczas spotkania przedstawimy produkt i pomożemy, byś sprawnie i szybko skonfigurował system w swoim przedsiębiorstwie. Nasz zespół jest do Twojej dyspozycji.

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszej bazy.

Subskrybując nasz newsletter, wyrażasz zgodę na naszą Politykę prywatności oraz na otrzymywanie aktualizacji od naszej firmy.